
Ciekawa wyspa o ciekawej historii i oryginalnym współczesnym obliczu. Idealne miejsce dla ludzi młodych, lubiących zabawę, tłok i atrakcje lądowe. Kojarzona jako wspaniałe miejsce na nieustającą fiestę. Przez Greków nazywana również Nios, na co trzeba zwrócić uwagę przy lekturze lokalnych dokumentów czy rozkładów promów.
Położona w południowym pasie Cyklad, ma połączenia promowe z Santorini, Paros, Sikinos i Naxos. Oferuje wspaniałe plaże, a poza miasteczkiem Hora, jedynym na wyspie, także spokój i poczucie swobody. Kompleks zabudowań wokół portu to Gialos, zwane również przez miejscowych Ormos. Położony jest wokół portu, uznawanego za jeden z najładniejszych na wyspach greckich. Nie jest duży, ale z roku na rok się powiększa. Osada pnie się w górę w miarę budowy kolejnych domów i trzeba przyznać, że jest to ekspansja mająca swój urok. W Horze, leżącej za wzniesieniem, główny nacisk położono na budowę klubów i dyskotek, co nie dziwi zważywszy, że bywalcy tego typu przybytków są najliczniejszą grupą turystów. Oprócz Hory szybko rozbudowuje się rejon miejscowej plaży, gdzie dominuje zabudowa hotelowa. Tym, którym się nie spieszy, warto polecić kamienną malowniczą drogę z Gialos do Hory. Wiedzie przez wąwóz ułożony z drzew, bardzo zacieniony, otoczony knajpkami i tawernami. Ten spacer zajmie nam około pół godziny – naprawdę warto się skusić.
Ios liczy sobie 108 km kw. powierzchni, a najwyższym punktem jest góra Pyrgos – 717 m. Jest wyspą górzystą o wspaniałych krajobrazach.
Trochę historii
Dzieje Ios podobne są do losów innych wysp regionu. Pierwsi osadnicy – imigranci, przybyli tu z Azji Środkowej i zgodnie koegzystowali z miejscową ludnością. W późniejszych latach wyspa została włączona do Związku Ateńskiego, później weszła w skład ziem macedońskich i wreszcie rzymskich. Następnymi władcami byli Wenecjanie, a stało się to w początku XIII wieku. Pod koniec tegoż wieku Markos Crispos ufortyfikował wzgórze, wznosząc okazały zamek z otaczającym go kompleksem murów, których pozostałości widoczne są po dziś dzień. Zadaniem twierdzy była obrona przed pirackimi rajdami, które wówczas stały się prawdziwą plagą. W połowie XVI wieku wyspa przeszła pod panowanie tureckie i ten okres wspominany jest głównie z powodu bardzo dolegliwych, wysokich podatków i nazwy Mała Malta, jaka Turcy nadali Ios. Sto lat później wyspa, będąca wciąż pod tureckim panowaniem, otrzymała specjalne przywileje zezwalające na handel i budowę floty, co sprzyjało poprawie koniunktury gospodarczej. W roku 1821 wybucha rewolucja, a mieszkaniec wyspy, niejaki Spyridon Valetas, został nawet ministrem edukacji w niepodległym rządzie.
Co warto zobaczyć?
Grób Homera
Położony w części wyspy najbardziej wysuniętej na północ, nieopodal półwyspu Plakotos. Nie wiadomo, czy rzeczywiście poeta jest tam pochowany, nie ma na to wiarygodnych dowodów. Poszlaki wskazują, że tak mogło być, wszak na Ios mieszkała jego matka. Homer często tu bywał i tutaj zmarł podczas podróży z Samos do Aten. Miejscowi są bardzo przywiązani do tej legendy, co oznacza, że wierzą w nią bez zastrzeżeń.
Do grobu trafić nie jest łatwo. Kręta droga z Hory prowadzi do Pano Kambos, a tutaj trzeba skręcić w lewo, wspinając się po serpentynach górskich. Asfalt wkrótce się kończy, a jadąc szutrową drogą, wzbijamy w powietrze tumany kurzu. Nie należy się zrażać, cel nie jest już odległy. Na miejscu trzeba zostawić pojazd na parkingu i kamienną drogą udać się w górę. Grób znajduje się na wzniesieniu, z którego roztacza się wspaniały widok na północny brzeg Ios.
Wykopaliska
Położone pomiędzy Gialos a Horą, widoczne z daleka ze wzniesienia drogi. Właściwie prace wykopaliskowe wciąż trwają, odkrywając kolejne tajemnice kultury sprzed 5 tysięcy lat.
Muzeum Archeologiczne
Niewielka ekspozycja usytuowana jest na parterze ratusza. Znajdują się tam zabytki kultury materialnej liczące około 5 tysięcy lat. Najcenniejszymi są figurki ludzkie i zestawy ozdób. Niezwykle bogata kolekcja otwarta jest codziennie, obowiązuje jednak ścisły zakaz fotografowania.
Hora
Przepięknie usytuowana na wzniesieniu, do którego prowadzą alejki spacerowe i drogi asfaltowe. Na szczycie góry Pirgos (790 m) znajdują się trzy kaplice. U jej podnóża można zobaczyć stare młyny, dziś już nieczynne, które niegdyś stanowiły o charakterze tego miejsca. W miasteczku warta obejrzenia jest stara zabudowa oraz okolice ratusza z alejką handlową wśród starej zabudowy.
Cyklopian walls
Kompleks murów obronnych miasta. Niegdyś otaczał starą Horę, dziś spotkamy jego pozostałości na drodze z Gialos do Hory
Ruiny weneckiego zamku Paleokastro
Położone na wzgórzu. Roztacza się stąd imponująca panorama na ogromny obszar północno-wschodniego brzegu wyspy. Z dawnej twierdzy nie pozostało wiele, mimo wszystko warto poświęcić trochę czasu na jej odwiedzenie.
Kościół pod wezwaniem św. Ireny
Leży tuż obok portu, po drodze na cypel Fanari. XVI-wieczna budowla jest w doskonałym stanie. Jej wnętrze to typowy przykład świątyni greckokatolickiej z surowym wystrojem. Z tarasu kościoła roztacza się wspaniały widok na port.
Plaże
Koumbara
Położona najbliżej portu, co wcale nie jest jej atutem. Od portu oddzielona cyplem właściwie składa się z maleńkich plaż przedzielonych głazami. Świetne miejsce do uprawiania nurkowania z uwagi na zróżnicowany charakter dna i skały podwodne. Z plaży rozciąga się wspaniały widok na wzgórze i wykopaliska.
Mylotopas
Najbardziej znana plaża na wyspie leżąca w centrum kompleksu hotelowego. Ciągnie się kilka kilometrów, ma drobniutki piasek i sporo udogodnień dla turystów. Nieopodal jest sporo sklepów, barów i straganów, na których można kupić potrzebne drobiazgi i zjeść coś przed kolacją. Za plażą wznosi się monumentalna zabudowa luksusowego hotelu Ios Palace.
Plakoto
Znajduje się nieopodal drogi wiodącej do grobu Homera. Dostać się tam nie jest łatwo – liczne strome wzniesienia i bardzo ostre zakręty nie ułatwiają podróży, jednak warto się poświęcić. Kiedy zjedziemy z płaskowyżu na ostatnią serpentynę, droga nagle się urywa. Później jednak odnajduje się na nowo i prowadzi nas bezbłędnie do celu, którym jest wspaniała plaża.
Agia Theodoti
Kultowe miejsce dla wszystkich spragnionych słońca, ciepłej wody, wytchnienia i widoku dziewczyn w stroju topless. Plaża z pełną infrastrukturą i zapleczem kulinarnym oferuje świetny wypoczynek i możliwość kąpieli w osłoniętej zatoce. Zafalowanie jest niewielkie, co sprzyja kąpiącym i eliminuje niemal do zera amatorów sportów nieco bardziej ekstremalnych. Niegdyś niedaleko tego miejsca znajdowała się imponujących rozmiarów świątynia i akwedukt. Warto zobaczyć także kościół St Theodoti z XVI wieku, najstarszy na wyspie.
Aby się do niej dostać, trzeba przemierzyć prawie 12 kilometrów, z czego ostatnie dwa to fascynująca podróż niezwykłymi serpentynami z zapierającym dech widokiem na morze i miejsce docelowe naszego wypoczynku. W sąsiadujących z plażą domach można rezerwować pokoje, jednak w środki sezonu jest to praktycznie niemożliwe z uwagi na oblężenie turystów z Anglii, Niemiec i Holandii.
Psathi
Kolejne miejsce warte zarekomendowania. W zasadzie dla cierpliwych, ponieważ od Hory dzieli ją prawie 20 kilometrów, ale naprawdę warto. Droga wiodąca do celu wije się na wzniesieniu, po jednej stronie mamy skały, a po drugiej niezwykle piękną panoramę doliny. To plaża oferująca dużo miejsca, tłoku więc z pewnością nie będzie. Idealnie biały piasek, czyste morze, stosunkowo niewielkie zafalowanie, to jej największe atuty. Oczywiście na miejscu można coś zjeść i nieco się rozerwać w plażowych kafejkach i beach barach. Na sąsiednim wzgórzu są pozostałości po dawnym zamku Paleokastro, wznoszącym się prawie 300 metrów nad lustrem wody. Tutaj także można próbować znaleźć nocleg w pobliskiej osadzie, ale w sezonie będzie to zadanie niewykonalne.
Kalamos
Plaża nieco mniej popularna, głównie z uwagi na trudność dotarcia do niej. Prawie 4-kilometrowy szutrowy końcowy odcinek sprawia, że do celu dojeżdżamy zakurzeni, co motywuje do natychmiastowego skorzystania z uroków kąpieli. Obok znajdują się miejsca dla turystów spragnionych słońca, plaże Plakes i Papa tworzące niezwykle atrakcyjne miejsce wypoczynku.
Manganari
Najdalej na południe wysunięta plaża, kusząca wspaniałym białym piaskiem i intymnością. Tu docierają tylko najbardziej zdeterminowani, co czyni to miejsce spokojnym i przytulnym. Droga prowadząca do plaży została zmodernizowana w 2007 roku, dzięki czemu jest równa, dobrze oznakowana i miarę bezpieczna. Nie brakuje wprawdzie ostrych wiraży i serpentyn, ale przy zachowaniu minimum rozwagi można bezpiecznie dojechać do celu.
Klima, Pikri Nero, Manoussou
Plaże leżące na południowo-zachodnim wybrzeżu, mało uczęszczane głównie z uwagi na brak bitej drogi wiodącej z Hory. Jest to świetne miejsce dla tych, którzy mieszkają w pobliżu albo decydujących się na codzienne rejsy kaikami z Gialos.
Wypożyczalnie samochodów i skuterów
W samym porcie jest kilka wypożyczalni. Warto zatankować na pobliskiej stacji benzynowej, ponieważ na wyspie jest ich bardzo niewiele. Ceny skuterów i samochodów nie odbiegają od średniego poziomu na wyspach. Ponieważ na Ios jest dużo młodzieży, skutery cieszą się powodzeniem i w sezonie trzeba je rezerwować wcześniej. Pierwszeństwo mają osoby wypożyczające pojazdy na dłużej. Ios jest jedyną wyspą, na której obowiązuje ścisły zakaz poruszania się na skuterach bez kasków i jest on surowo egzekwowany przez policję. To wynik kilku poważnych wypadków z przeszłości, których głównymi bohaterami byli motocykliści.
Komunikacja zbiorowa
Przystanek autobusowy znajduje się niemal w miejscu, do którego pasażerowie wychodzą z promów. Bilet można kupić bezpośrednio u kierowcy bez dodatkowej opłaty. Autobusem można dojechać do najbardziej odległych zakątków wyspy, jednak warto się upewnić, czy tego samego dnia możliwy będzie również powrót. Kierowcy mają wyznaczone przystanki, jednak na żądanie zatrzymają się w miejscu wskazanym przez pasażera.
Dla żeglarzy
Wyspa Ios nie oferuje niestety wielu miejsc do cumowania. Najważniejszy port, Gialos, znajduje się w głębi dość szerokiej (ok. 0,5 km) zatoki Iou, na jej wschodnim brzegu. Wejście jest dobrze oznakowane, choć szczególną uwagę trzeba zwrócić na wschodni cypel, Ak Xeres, obok którego znajduje się kamienna rafa i wrak statku. Po minięciu PB cypla Fanari z charakterystyczną wieżą ukaże się zabudowa portu, należy skręcić w prawo i płynąć wzdłuż izobaty głębokości. Nie należy zbyt odchodzić w kierunku prawego brzegu z uwagi na wypłycenia. Po lewej stronie znajduje się przystań promowa, po prawej cumują małe jednostki, jachty muszą się kierować prosto na koniec basenu portowego.
Bezpiecznie można stawać tylko tutaj. Port jest bardzo ruchliwy, w ciągu sezonu odnotowuje się tu aż 1,5 tysiąca wejść, co wymusza zachowanie uwagi. Ma kształt trapezu, jednak należy zwrócić uwagę na fakt, że generalnie nie jest on zbyt głęboki. Największe głębokości, do 5 metrów, znajdują się przy północnej kei, jednak tam cumują promy i większe jednostki, może być zatem kłopot ze znalezieniem miejsca dla jachtu. Keja południowa z uwagi na niski stan wody jest przeznaczona głównie dla małych łódek i łodzi rybackich, tutaj głębokość nie osiąga nawet dwóch metrów. Pozostaje cumowanie przy kei wschodniej. Ustawiono tam kilka boi, jednak większość jachtów cumuje na kotwicach, rufami do brzegu. Dno jest błotniste, kotwice trzymają więc mocno. Zabronione jest stawanie na kotwicy na redzie portu, w zatoce Iou, ze względu na duży ruch statków, głównie promów.
Wyjście z jachtu pozwala wmieszać się w tłum turystów, co ma swoje dobre, ale i złe strony. Keja jest ulubionym miejscem spacerów turystów, o ciszę i spokój będzie zatem trudno. Kapitanat portu nie istnieje, formalności związane z postojem można załatwić w budynku policji znajdującym się nieopodal campingu, na południowym brzegu portu. Tam też można otrzymać wszystkie niezbędne informacje na temat usług dostępnych na telefon (tankowanie paliwa, woda pitna).
Port ma niewiele do zaoferowania żeglarzom. Obok znajduje się supermarket, dobrze zaopatrzony w potrzebne produkty. Brak toalet, natrysków, pralni, mimo to jednak każdego lata port przeżywa oblężenie. Cumowanie jest płatne, ceny zróżnicowane i zależne od tego, czy jacht pływa pod banderą grecką czy zagraniczną.
Oprócz Gialos cumować można tylko w naturalnych zatokach, jest to jednak sposób uciążliwy i bywa niebezpieczny.












