
Dodano: 08/03/10
Autor: Marek Słodownik
Alfa Romeo 2 to naturalne rozwinięcie projektu swej poprzedniczki, starszej o cztery lata.
Nowy jacht, 100-stopowy, jest dłuższy o 10 stóp, węższy, ma także większe zanurzenie i oczywiście na wyższym maszcie może nieść dużo więcej żagli. Jednostka odniosła ponad osiemdziesiąt spektakularnych sukcesów w różnych regatach, wygrywała nie tylko w Australii, ale również w Europie, kiedy to trzy sezony spędziła na Morzu Śródziemnym.
Kadłub
Jego długość jest poniekąd dziełem przypadku, pierwotnie miał być krótszy o 10 stóp. W końcowej fazie powstawania projektu nadeszła wiadomość, że do regat Sydney-Hobart dopuszczone zostaną jachty o długości stu stóp. Dla Neville’a Crightona, przyszłego armatora, był to czytelny sygnał, aby wydłużyć jacht do 98 stóp, co pozwoli na walkę o zwycięstwo w klasie otwartej. Projektanci, spółka konstruktorska Reichel/Pugh, mieli twardy orzech do zgryzienia, ale zleceniu podołali, wydłużając bryłę kadłuba o brakujące metry. Jacht wykonany jest z włókien węglowych zgodnie z technologią structural polymer systems, trudną do zastosowania, bo wymagającą niemal zerowych tolerancji najważniejszych parametrów. Do nadzoru ściągnięto do Australii trzech inżynierów z Anglii, którzy mieli zagwarantować pracę na najwyższym poziomie.
Kadłub ma konstrukcję przekładkową, warstwy laminatu węglowego oddziela plaster miodu z nomeksu, ponadto zastosowano także piankę corecell, która wzmacnia miejsca szczególnie narażone na obciążenia dynamiczne bryły. Alfa była jednym z pierwszych jachtów tej wielkości wyposażonych w mechanizm uchylnego kila, toteż wiele uwagi poświęcono zamontowaniu go w kadłubie. Tolerancja błędu wynosiła 0,8 milimetra, a do pracy wykorzystano komputerowe obrabiarki wycinające otwory w kadłubie. Proces trwał trzy dni, a system do dzisiaj nie sprawia żadnych kłopotów, co znaczy, że wszystko zostało solidnie wykonane. Komputerem sterowano wiele prac wykonawczych, nawet proces pokrywania kadłuba śledzony był na ekranie komputerów. Armatorowi zależało bowiem, by powłoka była solidna, ale jednocześnie lekka, więc niezbyt gruba.
Uchylny kil
Kiedy budowano jednostkę, nie było wiadomo, jak uchylny kil będzie działał na tak wielkim jachcie. Symulacje komputerowe dawały podstawy do optymizmu, jednak jak zwykle, najważniejsza jest praktyka. Urządzenie montowano ze szczególną ostrożnością, kadłub wokół niego jest półprzezroczysty, aby szybciej można było reagować na jakiekolwiek problemy. Do dziś na pokładzie, w charakterze członka załogi, pływa inżynier nadzorujący jego pracę.
Takielunek
Maszt to pokaz kunsztu inżynierów, którzy wykonali 44-metrowy słup z włókien węglowych. Ma niezwykłą sztywność i wytrzymałość, przy zachowaniu minimalnej wagi. Jest także sporo droższy niż poprzedni, ale o tym armator mówi niechętnie. Olinowanie także wykonano niemal w całości z włókna węglowego, a trzeba dodać, że całe olinowanie i niezbędny zapas to prawie kilometr lin o zróżnicowanej średnicy, których wspólnym mianownikiem jest bardzo wysoka cena. Także żagle to pokaz możliwości technologicznych inżynierów i finansowych zasobów armatora. Prawie wszystkie żagle wykonane są w technologii 3DL, a podstawowy zestaw zawiera 11 sztuk. Zostały one specjalnie zaprojektowane i wykonane dla przez specjalistów z North Sails. Mają bardzo duże powierzchnie. Spinaker ma 805 mkw., grot 314 mkw., a największa genua to aż 208 mkw.
Wnętrze
Armator lubi łagodne linie i nowoczesny, minimalistyczny styl. Wnętrze łodzi przypomina bardziej laboratorium niż jacht. Dominującym kolorem jest kremowy z akcentami czerwonymi i czarnymi. Tu nawet blaty stołów, stopnie z pokładu do środka i toaleta wykonane są z włókna węglowego! Koje są lekkie, ale w miarę solidne i nie przypominają hamaków, jak to bywa na innych jachtach regatowych. Na łodzi nie ma ani jednej mapy papierowej, wszystkie są w postaci elektronicznej. Sercem kabiny nawigacyjnej jest panel LCD, który zastąpił starą, 3-letnią plazmę. Na nim wyświetlane są mapy oraz informacje istotne dla nawigatora.
Osiągi
Jacht jest bardzo szybki, bez trudu uzyskuje ponad 20 węzłów. Podczas regat zanotowano aż 36,9 węzła – prędkość rezerwowaną do niedawna dla jachtów wielokadłubowych. Praktycznie w każdym kursie jest szybki, załoga podpowiada również, że łatwo się go prowadzi i na pokładzie może żeglować mniej ludzi niż na poprzedniej łodzi. W jednym z wywiadów Neville Crighton na pytanie, dlaczego mając tak wielki budżet, zbudował jacht regatowy, a nie luksusowego cruisera, powiedział, że na luksus jest jeszcze za młody, a poza tym liczy się dla niego smak zwycięstwa, którego nie da się z niczym porównać.
Podstawowe dane techniczne: długość całkowita 30,0 m szerokość całkowita 5,2 m zanurzenie 5,1 m
powierzchnia żagli: grot 314 mkw. genua 208 mkw. spinaker 805 mkw. wysokość masztu 44,0 m załoga 20 osób












